czwartek, 30 czerwca 2016
CZYTAJ DALEJ
"Polska - Portugalia"
Trwa Euro 2016. Dziś mecz z Portugalią. W takich właśnie chwilach przypominam sobie o moich talentach sportowych. Zawsze czynię to siedząc, bądź leżąc, niezmiennie jednak przed telewizorem. Muszę być chyba wybitny, bo zawsze mam pewność, że podałbym dokładniej, strzelił celniej, pobiegł szybciej. Spoglądając na wysportowane sylwetki piłkarzy biorę także za pewnik, że nie przeszkodziła by mi w tym znaczna nadwaga, nawet klapki - japonki w których dzierżę stopy. Nigdy nie doznałem urazu. Jestem jednak typem wybitnego, lecz niespełnionego sportowca, któremu kontuzja pokrzyżowała światową karierę. No może tylko kontuzję zastąpiło lenistwo-ćwiczyć nigdy nie lubiłem. W myślach i dziś będę szybszy, lepszy... Kolejnego czipsa popiję trzecią butelką piwa. Mam nadzieję, że chłopaki nie będą odstawać od moich wyobrażeń o sobie... Orły! Do boju!
P.s. 01.07.2016 r. Jak już wspomniałem - broniłbym lepiej, strzelał celniej, podawał dokładniej ;)
P.s. 01.07.2016 r. Jak już wspomniałem - broniłbym lepiej, strzelał celniej, podawał dokładniej ;)
środa, 29 czerwca 2016
CZYTAJ DALEJ
"Paradoks"
Siedząc na ławce wyprostowałem nogi, tak trwałem przez pół godziny. Poczyniłem obserwację. Kto wymyślił białe podeszwy trampek? Dbam o czystość obuwia, mozolne szorowanie białego niweczy jednak pierwsza przechadzka chodnikiem. Niby syf się robi, a każdy chce kupić z białą podeszwą. Przecież to nie ma sensu!
A jednak kupiłem i ja...
poniedziałek, 27 czerwca 2016
CZYTAJ DALEJ
"On o Niej, Ona o Nim"
Ona jego oczami
Synteza urody, młodości, świeżości i ambicji. W początkach znajomości, zdystansowana, intrygująca, niekiedy apodyktyczna, dwukrotnie nieprzystępna. Z perspektywy czasu: najpiękniejsza, uczuciowa, emocjonalna, wciąż bardziej intrygująca. Mistrz kierownicy zawsze wiedzący jak inny powinni prowadzić, i co dla nich lepsze, cyt. „może zmień bieg”; „nie myślałeś o automatycznej skrzyni biegów?”. Ekspresyjna. W samochodzie często przerywa rozmowę słodkim „ nosz kurwa mać, co za baran!” Czasami „baran” ustępuje „melepecie”. Wykształcona, ambitna, konsekwentna. Fanka owoców liofilizowanych, zegarków, torebek i butów. Potrafi wkurzyć, ma wytłumaczenie na wszystko, w tym notoryczne spóźnienia. Czasami ją uwielbiam, czasami nienawidzę, zawsze kocham.
On jej oczami
Mężczyzna absolutny z silnym charakterem. Stanowczy i bezkompromisowy. Na Jego twarzy czas odcisnął każde życiowe doświadczenie. Potrafi zawstydzić inteligencją i wiedzą. Opanowany kiedy trzeba, wybucha w jednej sekundzie gdy w pobliżu poczuje nutę arogancji. Niepokorny duch. Pan o „lekkim piórze”, zabawne teksty tworzy w przerwie na kawę, siedząc na ławce. Wkurza w mgnieniu oka, by po chwili spojrzeniem i tonem głosu sprawić że miękną mi nogi. Pasja to Jego drugie imię, oczywiście tylko taka która wiąże się z adrenaliną. Nieustraszony as przestworzy szybujący w chmurach na skrzydłach paralotni, ze stoickim spokojem informujący mnie, że spadochron wcale nie jest potrzebny gdyż za nisko lata. Fan motocykli szosowo turystycznych z zapędem do szybkiej jazdy, po wspólne wyprawie z żalem mówiąc „Kocie znowu wszystkie auta mnie wyprzedziły”. Jedyny człowiek, który potrafi opieprzyć jednocześnie motywując. Opiekuńczy i czuły, dżentelmen pod każdym względem. Kocham Go.



