To wlasciwie notoryczny ból głowy połączony z obstrukcją, grypą i przeziębieniem. Nieodzownym elementem "życia" jest trzywarstwowy papier toaletowy, najlepiej pachnacy lawendą. Siedząc na muszli bezwzględnie należy się ubezpieczyć - najlepiej pieniędzmi z krótkoterminowej pożyczki. Zażywszy uprzednio leki na wymienione dolegliwości pamiętać o kolejnej tabletce, by korzeń zapłonął. Nie martwić się, gdy obstrukcja przerodzi się w zaparcie - i na to znajdzie się lek. Posiedzenie wydłuża się? Nachylić głowę nad wannę i umyć włosy "fruktisem". Brak włosów? Nic to! Jest przecież "deix2". Następnie popsikać się "akse" - jedyny sposób, by stać się mężczyzną. Czekać na efekt. Pięć osiemnastek nie przyszło. Pewnie za mało szamponu...
piątek, 29 lipca 2016
"Życie jak z reklamy"
Etykiety:
reklama,
socjotechnika,
życie,
życie z reklamy

Brak komentarzy
Prześlij komentarz