Supermarket budowlany. Spoglądam na pana za pulpitem. Nad głową rozpościera się napis "informacja". Wszechstronny pan zna się na wszystkim. Odpowiada na kolejne pytania sklepowych odwiedzaczy - to o śrubkę, nakrętkę, podkładkę, o klasę twardości paneli, łatwozmywalność farby. Jest też zawodowym estetą-nie poddaje się pytany,czy "ładnie", "czy to z tamtym będzie pasować". Co chwilę rozbrzmiewa telefon. Ot "radosny" przerywnik, a w nim "macie takie te, no... zapomniałem nazwy. Takie te uszczelki do umywalki,ale nie tej normalnej,tylko tej co się ją w kuchni montuje. Tylko wie pan, mam dość nietypową". Większość pytających docenia pracę pana kwitując ją zdaniem "to ja się jeszcze zastanowię".Czas kończyć patrzenie na pracę pana. Okażę mu łaskę i nie zadam swojego pytania.

Brak komentarzy
Prześlij komentarz