Zgłodniałem. Z paska szybkiego wyboru wybieram jedną rzecz do jedzenia. Kajzerka jakaś kwadratowa. Kroję-spada poziom trwałości noża. "Craftuję" kolejny z drewna i żelaza wykopanego z łatwością w ogrodzie. Palenisko w kuchni grzeje wodę na herbatę. Nagle zapada ciemność. Zapomniałem, że dzień trwa jakieś 10 minut. W tle słyszę jazgot. Creeper? Nie to sąsiad Stefan znów wrócił pod wpływem. Ma teraz słuchowisko - jazgotem kieruje Zuzia, jego 120 kilogramowa ukochana. Pasek zdrowia Stefka kurczy się. Po pierwsze wałkiem raniła go Zuzia, po drugie nie dostał obiadu, Zuzia zła bowiem. Uprawiałby rolę, albo wędkę scraftował. Wolał zrobić butlę, jak wielu mu podobnych. Zuzia nazywa go świnią, mnie przypomina owcę (barana) - bo wciąż kocha Zuzię. On sam ma się za wilka. Na szyi "wilka" czerwona obroża. Jeśli jak Stefek będę Zastrzel. Jeśli Będziesz jak Zuzia, to ja zastrzelę.
piątek, 1 lipca 2016
"A gdyby świat był jak Minecraft"
Etykiety:
craftować,
craftowanie,
gra,
kraftować,
kraftowanie,
minecraft,
pc,
xbox 360


Brak komentarzy
Prześlij komentarz