Decyzję o przeprowadzce
podjęłam dość szybko, oczywiście z lekką obawą ale przecież Śląsk to ten sam
kraj i język. Bać mogłam się jedynie mentalności ludzi.
Rzeczywistość szybko
sprowadziła mnie na ziemię… Gdańsk a Gliwice. Kolosalna przepaść! Moje pierwsze
wrażenia? Przestrzeń i piękną architekturę zamieniłam na wąskie uliczki ( o
zgrozo, dwukierunkowe!), ciasnotę, rozpadające się kamienice i kraty w
witrynach sklepowych jak z minionej epoki i oczywiście Śląska gwara ( do tej
pory nie rozumiem nic).
W jednej sekundzie
przypomniały mi się wszystkie ”historie” na temat Śląska: kopalnie i ogromne
kominy z których wydobywają się kłęby dymu, smog, wszechobecna patologia,
zacofanie i brak perspektyw. Mając w głowie wszystkie te uprzedzenia, zaczęłam
wegetację w nowym miejscu. Nienawidziłam wszystkiego; ludzi robiących zakupy w
marketach – najważniejszy koniec własnego nosa, ja tu stoję i mam prawo
zablokować całą alejkę; kierowców – po co komu kierunkowskaz? wymuszą
pierwszeństwo, wjadą na Ciebie a i tak to Ty będziesz winny.
Moja nienawiść do
społeczeństwa sprawiła, że zaczęłam unikać ludzi. Zakupy tylko w nocy lub przez
Internet, jazda autem tylko poza głównymi szklakami komunikacyjnymi.
Wy też tak widzicie Śląsk?
W pewnym momencie powiedziałam
dość! Tak nie można żyć! Przecież wszędzie ludzie tak postępują, nigdzie nie ma
idealnych kierowców a chamstwo i brak kultury spotykamy w każdym większym
skupisku ludności. Zaczęłam szukać pięknych miejsc na Śląsku, zabytków architektury,
ciekawych szlaków rowerowych czy pieszych. Chciałam poznać historię miejsca w
którym przyszło mi żyć.
Pomógł mi w tym Południowiec z pokładami wiedzy na
temat regionu, pokazał najbliższe okolice przedstawiając dzieje poszczególnych
miejsc. Na dłuższe spotkania wybieramy dalsze zakątki z pięknymi widokami.
Dzięki Niemu
Śląsk to nie zaścianek Polski
czy koniec świata gdzie nic się nie dzieje a jedynym miejsce pracy jest
kopalnia. To nie tylko wielkie blokowiska i zaniedbane rozlatujące się kamienice.
Śląsk to przede wszystkim
świetnie rozwinięta sieć dróg ( autostrada A1, A4, droga transportu
średnicowego) a co za tym idzie rozwój przemysłu. Wielkie strefy ekonomiczne,
potężne hale produkcyjne głównie branży Automotive, tysiące miejsc pracy, miliony
w podatkach.
Śląsk to też zabytkowe
kopalnie, piękne widoki i przepiękne zamki.
Regionalna mentalność. Skupisko dużych miast, mieścin i
wsi, ułożonych w bliskiej odległości od siebie, jak w bombonierce. Nigdy nie
wiesz, na co trafisz… Olbrzymia różnorodność charakterów, zwyczajów,
światopoglądów. Tradycje przekazywane z dziada, pradziada. Zderzenie
nowoczesności z hołdowaniem dawnym obyczajom, tą pokręconą „historię” zrozumie
tylko chcący. Górny Śląsk trzeba poczuć. Doświadczyć go wzrokiem, węchem, smakiem,
usłyszeć. A wtedy można się zakochać!
A o to Nasz Śląsk
Katowice
Nie, to nie Paryż - radiostacja w Gliwicach
Zamek w Ogrodzieńcu






Brak komentarzy
Prześlij komentarz