środa, 27 lipca 2016

Śląsk oczami Pomorzanki

Decyzję o przeprowadzce podjęłam dość szybko, oczywiście z lekką obawą ale przecież Śląsk to ten sam kraj i język. Bać mogłam się jedynie mentalności ludzi.

Rzeczywistość szybko sprowadziła mnie na ziemię… Gdańsk a Gliwice. Kolosalna przepaść! Moje pierwsze wrażenia? Przestrzeń i piękną architekturę zamieniłam na wąskie uliczki ( o zgrozo, dwukierunkowe!), ciasnotę, rozpadające się kamienice i kraty w witrynach sklepowych jak z minionej epoki i oczywiście Śląska gwara ( do tej pory nie rozumiem nic).

W jednej sekundzie przypomniały mi się wszystkie ”historie” na temat Śląska: kopalnie i ogromne kominy z których wydobywają się kłęby dymu, smog, wszechobecna patologia, zacofanie i brak perspektyw. Mając w głowie wszystkie te uprzedzenia, zaczęłam wegetację w nowym miejscu. Nienawidziłam wszystkiego; ludzi robiących zakupy w marketach – najważniejszy koniec własnego nosa, ja tu stoję i mam prawo zablokować całą alejkę; kierowców – po co komu kierunkowskaz? wymuszą pierwszeństwo, wjadą na Ciebie a i tak to Ty będziesz winny. 
Moja nienawiść do społeczeństwa sprawiła, że zaczęłam unikać ludzi. Zakupy tylko w nocy lub przez Internet, jazda autem tylko poza głównymi szklakami komunikacyjnymi.

Wy też tak widzicie Śląsk?



W pewnym momencie powiedziałam dość! Tak nie można żyć! Przecież wszędzie ludzie tak postępują, nigdzie nie ma idealnych kierowców a chamstwo i brak kultury spotykamy w każdym większym skupisku ludności. Zaczęłam szukać pięknych miejsc na Śląsku, zabytków architektury, ciekawych szlaków rowerowych czy pieszych. Chciałam poznać historię miejsca w którym przyszło mi żyć.
Pomógł  mi w tym Południowiec z pokładami wiedzy na temat regionu, pokazał najbliższe okolice przedstawiając dzieje poszczególnych miejsc. Na dłuższe spotkania wybieramy dalsze zakątki z pięknymi widokami. Dzięki Niemu

Śląsk to nie zaścianek Polski czy koniec świata gdzie nic się nie dzieje a jedynym miejsce pracy jest kopalnia. To nie tylko wielkie blokowiska i zaniedbane rozlatujące się kamienice.
Śląsk to przede wszystkim świetnie rozwinięta sieć dróg ( autostrada A1, A4, droga transportu średnicowego) a co za tym idzie rozwój przemysłu. Wielkie strefy ekonomiczne, potężne hale produkcyjne głównie branży Automotive, tysiące miejsc pracy, miliony w podatkach.
Śląsk to też zabytkowe kopalnie, piękne widoki i przepiękne zamki.


Regionalna mentalność. Skupisko dużych miast, mieścin i wsi, ułożonych w bliskiej odległości od siebie, jak w bombonierce. Nigdy nie wiesz, na co trafisz… Olbrzymia różnorodność charakterów, zwyczajów, światopoglądów. Tradycje przekazywane z dziada, pradziada. Zderzenie nowoczesności z hołdowaniem dawnym obyczajom, tą pokręconą „historię” zrozumie tylko chcący. Górny Śląsk trzeba poczuć. Doświadczyć go wzrokiem, węchem, smakiem, usłyszeć. A wtedy można się zakochać!

A o to Nasz Śląsk

Katowice

Nie, to nie Paryż - radiostacja w Gliwicach

Zamek w Ogrodzieńcu


Brak komentarzy

Prześlij komentarz


TOP